Rodzi­ny ofiar strze­la­ni­ny w mecze­cie w Quebec City komen­tu­jąc wyrok sądu naj­wyż­sze­go mówią, że 17 dzie­ci, któ­re stra­ci­ły ojców, któ­re­goś dnia mogą na uli­cy sta­nąć oko w oko z zabój­cą taty. W pią­tek sąd zde­cy­do­wał, że ska­za­ny po 25 latach będzie mógł ubie­gać się o zwol­nie­nie warun­ko­we. Sąd uznał też za nie­kon­sty­tu­cyj­ny prze­pis z Kodek­su Kar­ne­go z 2011 roku, któ­ry w przy­pad­ku wie­lo­krot­nych zabójstw pozwa­lał sędziom na ska­zy­wa­nie na doży­wo­cie bez moż­li­wo­ści ubie­ga­nia się o zwol­nie­nie warun­ko­we po 25 latach oraz na odby­wa­nie wyro­ków za każ­de zabój­stwo po kolei. Aby usza­no­wać god­ność każ­de­go czło­wie­ka, Kar­ta Praw i Swo­bód wyma­ga od Par­la­men­tu pozo­sta­wie­nia szan­sy na reso­cja­li­za­cję, nawet z przy­pad­kach, w któ­rych reso­cja­li­za­cja wyda­je się nieistotna.

Strze­la­ni­na mia­ła miej­sce 29 stycz­nia 2017 roku. Zgi­nę­ło sze­ściu mężczyzn.

Isla­mic Cul­tu­ral Cen­tre of Quebec stwier­dzi­ło, że sąd nie­wy­star­cza­ją­co wziął pod uwa­gę okru­cień­stwa wie­lo­krot­ne­go zabój­stwa, a tak­że nie­na­wist­nej, isla­mo­fo­bicz­nej i rasi­stow­skiej natu­ry zbrod­ni. Człon­ko­wie mecze­tu powie­dzie­li, że są zawie­dze­ni decy­zją sądu. Z dru­giej stro­ny jed­nak wyrok koń­czy poste­po­wa­nie sądo­we i od tej pory będzie moż­na sku­pić się na przy­szło­ści. Współ­za­ło­ży­ciel mecze­tu Boufel­dja Benab­dal­lah sko­men­to­wał, że decy­zja sądu naru­sza rów­no­wa­gę mię­dzy dawa­niem kry­mi­na­li­ście szan­sy na reso­cja­li­za­cję a poczu­ciem spra­wie­dli­wo­ści ofiar jego przestępstwa.

reklama

Ale­xan­dre Bis­son­net­te przy­znał się do winy – do doko­na­nia sze­ściu zabójstw pierw­sze­go stop­nia. Został ska­za­ny na doży­wo­cie, z moż­li­wo­ścią zwol­nie­nia warun­ko­we­go po 25 latach (naj­wcze­śniej w 2042 roku). Jeden z jego praw­ni­ków powie­dział póź­niej, że jego klient przy­jął wyrok z ulgą.