W 2021 roku rząd fede­ral­ny wynaj­mo­wał „influ­en­ce­rów” dzia­ła­ją­cych w mediach spo­łecz­no­ścio­wych, by docie­rać ze swo­im prze­ka­zem do więk­szej licz­by odbior­ców. Pro­mo­wa­ne ini­cja­ty­wy doty­czy­ły m.in. szcze­pień prze­ciw­ko COVID-19 czy pro­mo­cji kra­jo­wych atrak­cji tury­stycz­nych. Otta­wa wyda­ła na takie dzia­ła­nia ponad 600 000 dol.

Wyja­mo­wa­nie influ­en­ce­rów – czy­li użyt­kow­ni­ków mediów spo­łecz­no­ścio­wych śle­dzo­nych przez dzie­siąt­ki tysię­cy osób, któ­rzy czę­sto zara­bia­ją na pro­mo­cji pro­duk­tów lub wyda­rzeń – jest sto­sun­ko­wo nowa stra­te­gią admi­ni­stra­cji rzą­do­wych na świe­cie. Według doku­men­tów przed­sta­wio­nych nie­daw­no w Izbie Gmin na wnio­sek kon­ser­wa­ty­stów kil­ka­na­ście depar­ta­men­tów i agen­cji korzy­sta­ło z tego rodza­ju pro­mo­cji. Eli­za­beth Dubo­is, pro­fe­sor Uni­ver­si­ty of Otta­wa, tłu­ma­czy, że influ­en­ce­rzy i twór­cy dzia­ła­ją­cy w mediach spo­łecz­no­ścio­wych gro­ma­dzą wokół sie­bie okre­ślo­ną gru­pę osób, któ­re mają wspól­ne zain­te­re­so­wa­nia. A wia­do­mo, że ludzie są naj­bar­dziej podat­ni na wpły­wy i skłon­ni do zmia­ny swo­ich przy­zwy­cza­jeń czy zacho­wań, gdy czu­ją zwią­zek z danym prze­ka­zem. Tacy twór­cy inter­ne­to­wi potra­fią prze­ka­zać daną treść w taki spo­sób, by fak­tycz­nie dotar­ła do kon­kret­nej gru­py odbiorców.

Z ujaw­nio­nych doku­men­tów za okres od 1 stycz­nia 2021 do 31 stycz­nia 2022 roku wyni­ka, że naj­chęt­niej z usług influ­en­ce­rów korzy­sta­ło Health Cana­da. Agen­cja wyda­ła 130 600 dol. na kam­pa­nię pro­mu­ją­cą szcze­pie­nia prze­ciw­ko COVID-19. M.in. pod­pi­sa­no umo­wę z fir­mą “Mr & Mrs Jones Inc.” zaj­mu­ją­cą się mar­ke­tin­giem cyfro­wym, któ­ra mia­ła zapla­no­wać i opra­co­wać kam­pa­nię, wyty­po­wać i opła­cić influ­en­ce­rów, a następ­nie moni­to­ro­wać to, co tworzą.

reklama

Kil­ku­na­stu twór­ców inter­ne­to­wych zaczę­ło publi­ko­wać infor­ma­cje o rzą­do­wej kam­pa­nii szcze­pień. Model i aktor Sukh­man Gill, któ­re­go na Insta­gra­mie śle­dzi 20 000 osób, opu­bli­ko­wał post, w któ­rym stwier­dził, że w obec­nych sza­lo­nych cza­sach peł­no jest nie­praw­dzi­wych wia­do­mo­ści. Dla­te­go gdy chciał zna­leźć rze­tel­ne infor­ma­cje doty­czą­ce szcze­pio­nek na COVID-19, szu­kał na stro­nie rzą­du Kana­dy. Stam­tąd mógł się wie­le dowie­dzieć, poznał odpo­wie­dzi na swo­je pyta­nia i od razu poczuł się lepiej.

Fran­cu­sko­ję­zycz­na influ­en­cer­ka “@jemmyechd” opu­bli­ko­wa­ła z kolei wideo, w któ­rym mówił o tym, co ją osta­tecz­nie prze­ko­na­ło do szcze­pie­nia. Rów­nież zachę­ca­ła do szu­ka­nia infor­ma­cji na stro­nie rzą­du. W swo­jej bio­gra­fii na Insta­gra­mie wsta­wi­ła też link do szcze­pień prze­ciw­ko COVID-19.

Czę­ścią umo­wy było wyma­ga­nie, że dana oso­ba oświad­czy, iż publi­ko­wa­na treść jest spon­so­ro­wa­na przez rząd, a za tę publi­ka­cję otrzy­ma­no wyna­gro­dze­nie. Nie wszyst­kie umo­wy zawie­ra­ły jed­nak ten waru­nek. Pro­fe­sor Dubo­is zauwa­ża w tym pole dla sza­rej strefy.

Umo­wy z influ­en­ce­ra­mi pod­pi­sy­wa­ło też Desti­na­tion Cana­da. Agen­cja pro­mo­cji tury­sty­ki korzy­sta­ła z usług hoke­isty NHL P.K., Sub­ba­na i koszy­ka­rza NBA Kyle’a Lowry’ego. Nie ujaw­ni­ła jed­nak, o jakie kwo­ty cho­dzi­ło. Umo­wa z Sub­ba­nem doty­czy­ła kam­pa­nii “Cana­da is the home of winter”.

Cana­dian Heri­ta­ge sku­pia­ło się na pro­mo­cji wyda­rzeń, współ­pra­cu­jąc nie­kie­dy z influ­en­ce­ra­mi o zasię­gu lokal­nym. Depar­ta­ment wydał 120 000 dol. na kon­trak­ty z gru­pa­mi tury­stycz­ny­mi w sze­ściu pro­win­cjach. Doty­czy­ło to zimo­wych kra­jo­wych zawo­dów w rzeź­bie­niu z lodu oraz spę­dza­niu zimo­we­go urlo­pu w kra­ju. W przy­pad­ku impre­zy “Chri­st­mas Lights Across Cana­da” zaan­ga­żo­wa­ni byli influ­en­ce­rzy z regio­nu Ottawy.

Tele­film Cana­da zaan­ga­żo­wa­ło 12 influ­en­ce­rów w let­nią kam­pa­nię “See it all”, któ­rej celem było pro­mo­wa­nie rodzi­mej kinematografii.

Cana­da Depo­sit Insu­ran­ce Cor­po­ra­tion (CDIC) wyda­ło 95 300 dol. na kam­pa­nie budu­ją­ce zaufa­nie do kana­dyj­skie­go sys­te­mu finan­so­we­go. Przed­się­bior­stwo tłu­ma­cząc zatrud­nie­nie influ­en­ce­rów zwró­ci­ło uwa­gę na moż­li­wość dotar­cia do grup demo­gra­ficz­nych, któ­re nie korzy­sta­ją z tra­dy­cyj­nych mediów.