Decy­zja sędziów stwier­dza, iż zakres ich jurys­dyk­cji obej­mu­je Zachod­ni Brzeg Jor­da­nu, Stre­fę Gazy i wschod­nią Jero­zo­li­mę, i otwie­ra dro­gę do docho­dzeń w spra­wie zarzu­tów o zbrod­nie wojen­ne popeł­nio­ne przez Izra­el — i Hamas.

Decy­zja zosta­ła skry­ty­ko­wa­na m.in. przez wła­dze Kana­dy, któ­re pod­kre­śli­ły, że nie uzna­ją Pań­stwa Palestyńskiego.

„Kana­da zde­cy­do­wa­nie popie­ra Mię­dzy­na­ro­do­wy Try­bu­nał Kar­ny (MTK) i waż­ną pra­cę, jaką wyko­nu­je, jako klu­czo­wy filar mię­dzy­na­ro­do­we­go porząd­ku opar­te­go na zasa­dach pra­wa. Kana­da nadal sza­nu­je nie­za­leż­ność  sędziów i Pro­ku­ra­to­ra MTK.

„Kana­da jest moc­no zaan­ga­żo­wa­na w dwu­pań­stwo­we roz­wią­za­nie kon­flik­tu izra­el­sko-pale­styń­skie­go. Nadal popie­ra­my cel, jakim jest wszech­stron­ny, spra­wie­dli­wy i trwa­ły pokój na Bli­skim Wscho­dzie, w tym utwo­rze­nie pań­stwa pale­styń­skie­go żyją­ce­go ramię w ramię w poko­ju i bez­pie­czeń­stwie z Izra­elem. Utwo­rze­nie pań­stwa pale­styń­skie­go moż­na osią­gnąć jedy­nie w dro­dze bez­po­śred­nich nego­cja­cji mię­dzy stronami.

Dopó­ki takie nego­cja­cje nie zakoń­czą się suk­ce­sem, od daw­na utrzy­mu­je się sta­no­wi­sko Kana­dy, że nie uzna­je ona pań­stwa pale­styń­skie­go, a zatem nie uzna­je jej przy­stą­pie­nia do trak­ta­tów mię­dzy­na­ro­do­wych, w tym Rzym­skie­go Sta­tu­tu Mię­dzy­na­ro­do­we­go Try­bu­na­łu Karnego.

W 2015 r. wraz z przy­ję­ciem Auto­no­mii Pale­styń­skiej do MTK Pale­styń­czy­cy pro­si­li Try­bu­nał o przyj­rze­nie się dzia­ła­niom Izra­ela pod­czas woj­ny w Stre­fie Gazy w 2014 r. Pod­czas sied­miu tygo­dni walk zgi­nę­ło 2,1 tys. Pale­styń­czy­ków, 67 izra­el­skich żoł­nie­rzy i sze­ściu izra­el­skich cywi­lów. Tyl­ko w jed­nym nalo­cie w Khan Junis zabi­to 24 człon­ków jed­nej pale­styń­skiej rodzi­ny. Docho­dze­nie prze­pro­wa­dzo­ne przez izra­el­ską armię wyka­za­ło, że “atak był zgod­ny z prawem”.

Głów­na pro­ku­ra­tor MTK Fatou Ben­so­uda w opi­nii wyda­nej pod koniec 2019 r. wymie­ni­ła trzy rodza­je zbrod­ni, któ­ry­mi chcia­ła­by się zająć. Po pierw­sze, te popeł­nio­ne zarów­no przez Izra­el, jak i Hamas pod­czas woj­ny 2014 r. Po dru­gie – strze­la­nie przez izra­el­skich żoł­nie­rzy do demon­stran­tów pale­styń­skich na gra­ni­cy Gazy z Izra­elem na wio­snę 2018 r.

Trze­cią kate­go­rią zbrod­ni  mia­ły­by być te zwią­za­ne z izra­el­skim osad­nic­twem na tery­to­riach oku­po­wa­nych. Spo­łecz­ność mię­dzy­na­ro­do­wa powszech­nie uwa­ża te osa­dy za nie­le­gal­ne w świe­tle pra­wa międzynarodowego.

Piąt­ko­wa decy­zja Try­bu­na­łu zosta­ła potę­pio­na przez pre­mie­ra Izra­ela Ben­ja­mi­na Netan­ja­hu. – Docho­dze­nie w spra­wie wyima­gi­no­wa­nych zbrod­ni wojen­nych w Izra­elu,  to czy­sty anty­se­mi­tyzm – stwier­dził. – Będzie­my ze wszyst­kich sił wal­czyć z takim wypa­cze­niem sprawiedliwości…