W poniedziałek w Toronto spotkali się premierzy prowincji i terytoriów, by ustalić swoje priorytety w kontaktach z rządem federalnym. Na pierwszy plan wysunęły się takie tematy jak pomoc prowincjom zasobnym w ropę naftową oraz kryzys służby zdrowia. Było to pierwsze spotkanie premierów po wyborach federalnych, po których partia rządząca nie ma żadnego reprezentanta w Albercie i Saskatchewan. Jednocześnie są to prowincje, w którym spadek cen ropy i zapaść w sektorze naftowym pozostawiły sporą dziurę budżetową.

Premierzy zaproponowali zmianę sposobu wyliczania subsydiów federalnych dla prowincji dotkniętych recesją. Będą również namawiać Ottawę, by wypłaciła świadczenia z wyrównaniem za ubiegłe lata.

Programem zarządza minister finansów Bill Morneau. Według obecnych zasad na pomoc finansową mogą liczyć prowincje, które odnotowały roczny spadek dochodów wyższy niż 5 proc., przy czym wysokość subsydiów jest ograniczona i nie może przekroczyć kwoty 60 dol. na mieszkańca. Premier Alberty Jason Kenney mówi, że jest to nieadekwatne do potrzeb. Jego prowincja w zeszłym roku otrzymała 250 milionów dolarów, a Nowa Fundlandia i Labrador – 8 milionów.

Poza sprawą subsydiów premierzy postanowili poprosić Ottawę o “poprawienie” ustawy C-69, która zmieniła sposób dokonywania oceny wpływu projektów na środowisko. Zdaniem premierów odbija się tona konkurencyjności kanadyjskiej gospodarki i chcą, by niektóre projekty, podchodzące pod prowincyjną jurysdykcję, były objęte wyjątkiem. Rząd federalny sygnalizował, że rozważy tę opcję, jeśli Alberta zobowiąże się do ograniczenia emisji w sektorze naftowym. Nawet premierzy Kolumbii Brytyjskiej i Quebecu, który sprzeciwiali się budowie rurociągów, w poniedziałek stwierdzili, że spotkanie nie dotyczy spraw, które dzielą kraj.

Zebrani stwierdzili poza tym, że sytuacja w ochronie zdrowia osiągnęła punkt kryzysowy. Rząd federalny nie może tego tak zostawić i musi pomóc prowincjom finansowo. Wydatki na opiekę medyczną tradycyjnie stanowią największą część prowincyjnych budżetów. Teraz Canada Health Transfer może być rocznie zwiększany o 3 proc., ale to zdaniem premierów za mało. Aby zaspokoić potrzeby wynikające ze starzenia się społeczeństwa należałoby wprowadzić kwotę wyższą o 5,2 proc. Oznaczałoby to dodatkowy wydatek ze skarbu państwa w wysokości 1 miliarda dolarów.