W Van­co­uver poja­wi­ły się ostat­nio bil­l­bo­ar­dy zachę­ca­ją­ce do posia­da­nia mak­sy­mal­nie jed­ne­go dziec­ka, albo nie­po­sia­da­nia ich wcale.

„Jed­na pla­ne­ta, jed­no dziec­ko ” gło­si kam­pa­nia, któ­ra  zosta­ła roz­po­czę­ta w celu “dopro­wa­dze­nia do zrów­no­wa­żo­nej popu­la­cji na świecie”.

Na swo­jej stro­nie inter­ne­to­wej gru­pa twier­dzi, że ich celem jest „uświa­do­mie­nie, że prze­lud­nie­nie jest pod­sta­wo­wą przy­czy­ną wyczer­py­wa­nia się zaso­bów, wymie­ra­nia gatun­ków, ubó­stwa i zmian klimatycznych”.

reklama

Nie­któ­re rekla­my, któ­re moż­na zoba­czyć na wie­lu przy­stan­kach auto­bu­so­wych i obsza­rach o dużym natę­że­niu ruchu, zawie­ra­ją zdję­cia pod­pi­sa­ne: „Wybra­li­śmy jed­no dziec­ko!” lub „Wybra­li­śmy bez­dziet­ność!”, albo: „Naj­lep­szym pre­zen­tem, jaki możesz dać z miło­ści swo­je­mu pierw­sze­mu dziec­ku, jest to, że nie masz drugiego”.

Stro­na inter­ne­to­wa One Pla­net, One Child zawie­ra rapor­ty nauko­we doku­men­tu­ją­ce szko­dy, jakie dzia­łal­ność czło­wie­ka wyrzą­dza eko­sys­te­mom pod­trzy­mu­ją­cym życie.