No naresz­cie. Może naresz­cie się coś ruszy­ło? Ruszy­ło w Polo­nii, w tej Polo­nii zor­ga­ni­zo­wa­nej, bo oczy­wi­ście nie wie­rzę w tego face­ta, któ­ry na wszyst­kich spo­tka­niach zabie­ra głos w pierw­szej kolej­no­ści i zaczy­na od tego że repre­zen­tu­je Polo­nię nie  zor­ga­ni­zo­wa­ną. Czy­li, że repre­zen­tu­je niko­go, bo nie ma cze­goś takie­go jak Polo­nia nie­zor­ga­ni­zo­wa­na. On po pro­stu repre­zen­tu­je tyl­ko sie­bie. Gada w swo­im imie­niu —  naj­czę­ściej bzdu­ry. Zwy­kle mówi, że Polo­nia jest skłó­co­na. A to on jest z wszyst­ki­mi skłó­co­ny dla­te­go nigdzie nie należy.

        Gdy­by skłó­co­ny nie był z wszyst­ki­mi to zna­la­zł­by gdzieś jakiś przy­sió­łek dla sie­bie. A to, że nale­ży on do grup­ki, któ­ra z kolei nie nale­ży nigdzie sze­rzej, np do Kon­gre­su Polo­nii Kana­dyj­skiej, to tak jak­by nie nale­żał nigdzie i tak jak­by ich nie było. Koło miło­śni­ków (i pań i panów) dziar­ga­ją­cych skar­pe­ty na dru­tach co tydzień u innej kole­żan­ki jest bar­dzo potrzeb­ne bo człon­ko­wie się spo­ty­ka­ją, piją her­bat­kę, opo­wia­da­ją, wymie­nia­ją opi­nia­mi, wzo­ra­mi i robią skar­pe­ty, któ­ry potem dają bied­nym ludziom. Ale tak dłu­go jak to koło nie jest pod para­so­lem jakieś innej orga­ni­za­cji to nie ma to więk­sze­go zna­cze­nia dla budo­wa­nia siły Polo­nii. Jeśli moje kole­żan­ki przy­cho­dzą do mnie na kawę we wtor­ki i bar­dzo ostro dys­ku­tu­ją o poli­ty­ce, ale nigdzie indziej nie nale­żą to nie repre­zen­tu­ją niko­go tyl­ko sie­bie i nie ma to żad­ne­go zna­cze­nia, oprócz oczy­wi­ście dla nich. Dla nich jest to bar­dzo waż­ne,  że się spo­ty­ka­ją i tak sobie ostro dyskutują.

        Ale w ostat­nim tygo­dniu coś się zmie­ni­ło. Wpa­dły w moje ręce dwa istot­ne dokumenty.

reklama

        Zacznę od pierw­sze­go. Otóż, Zwią­zek Naro­do­wy Pol­ski wysto­so­wał list do pre­mie­ra Mate­usza Mora­wiec­kie­go popie­ra­ją­cy i pro­szą­cy o podzię­ko­wa­nie naszym służ­bom gra­nicz­nym za bro­nie­nie gra­ni­cy na wscho­dzie. Jest to sza­le­nie istot­ne, że ten list został wysła­ny. Okres bar­dzo wiel­kiej aktyw­no­ści polo­nij­nej skoń­czył się daw­no temu. Obec­nie to wła­ści­wie to nie wia­do­mo o co Polo­nii cho­dzi. Chy­ba o ciszę i zwal­cza­nie jakich­kol­wiek prze­ja­wów aktyw­no­ści, takich jak na przy­kład list pro­te­stu­ją­cy i poka­zu­ją­cy zagro­że­nia Usta­wy Ame­ry­kań­skiej 477 o przej­mo­wa­niu poży­dow­skie­go mająt­ku  bez­spad­ko­we­go w Pol­sce przez orga­ni­za­cje żydow­skie w Ameryce.

        List został wysto­so­wa­ny przez Kon­gres Polo­nii Kana­dyj­skiej Okręg Toron­to. Uderz w stół a noży­ce się ode­zwą. Pod­niósł się rej­wach z dru­giej stro­ny, ale przy­naj­mniej dowie­dzie­li­śmy się kto jest kim. A to też waż­ne. Cza­sem tyl­ko potwier­dzi­ło się to co i tak już wiedzieliśmy.

        Tak jak już wie­my, że roz­gryw­ki i spra­wy sądo­we w Polo­nii doty­czy­ły tyl­ko tych orga­ni­za­cji, któ­re mogą być sil­ne. Tak jak w woj­nie hybry­do­wej, cho­dzi o wznie­ce­nie cha­osu i zamę­tu, aby osła­bić prze­ciw­ni­ka gospo­dar­czo. Więc atak poszedł po ban­dzie w stro­nę tych grup i orga­ni­za­cji, któ­re mia­ły jakiś mają­tek.  A wia­do­mo, że naj­le­piej pod­pu­ścić kogoś (naj­czę­ściej poży­tecz­ne­go głup­ka), aby zaczął wal­kę w swo­jej wła­snej grupie.

        Tak wiem, że to Zarząd Głów­ny Kon­gre­su Polo­nii Kana­dyj­skiej powi­nien nas repre­zen­to­wać i wobec władz kana­dyj­skich, jak i pol­skich. Ale sko­ro tego nie robi, bo nie czu­je zupeł­nie bluesa?

        No wła­śnie repre­zen­to­wać. Po to, żeby repre­zen­to­wać, to musi mieć jakiś pro­gram i musi mieć jakąś stra­te­gię. Tyl­ko do tego jest potrzeb­na jakaś baza. I nie­ste­ty na bazie ‘apo­li­tycz­no­ści’ moż­na tyl­ko dalej urzą­dzać cepe­lia­dy. A potem dzi­wi­my się, że wie­le innych spo­łecz­no­ści wyprze­dza nas w repre­zen­ta­cji na szcze­blu miast, pro­win­cji i fede­ral­nym. Zamiast się uczyć od innych suk­ce­sów, dalej wali­my w jakąś zgra­ną apo­li­tycz­ność. Jeśli się gło­su­je, to nie jest się apolitycznym.

        A jeśli cho­dzi o spra­wy Pol­ski to nie bar­dzo widzę, tak moż­na to robić ina­czej jak tyl­ko na wie­lu płasz­czy­znach poli­tycz­nych, podob­nych do klu­bów posel­skich. O jakichś ni z grusz­ki, ni z pie­trusz­ki ode­zwach nie chce mi się jesz­cze raz pisać, bo mi jest wstyd. No co się będzie­my dużo oszu­ki­wać — nasze polo­nij­ne poko­le­nie soli­dar­no­ścio­we doro­bi­ło się nie­wie­le. Owszem z wiel­kim suk­ce­sem wie­lu z nas zasy­mi­lo­wa­ło się, zbyt wie­lu zapo­mnia­ło skąd przy­by­li.  No więc cie­szę się bar­dzo, że taki listy popie­ra­ją­cy naszych sto­ją­cych w obro­nie naszych wschod­nich gra­nic został wysto­so­wa­ny przez Zarząd Głów­ny Związ­ku Naro­do­we­go Pol­skie­go w Kanadzie.

        Dobrze, że jesz­cze cho­ciaż Zwią­zek Naro­do­wy Pol­ski ostał się jako orga­ni­za­cja dba­ją­ca o pol­skość. Chcia­łam też zazna­czyć, że nie ma w tym żad­ne­go nacjo­na­li­zmu. Podob­nie jak nie ma nacjo­na­li­zmu w tym że jeste­śmy Pola­ka­mi.  Jestem człon­kiem tego związku.

        Dru­ga spra­wa, któ­ra wpa­dła ostat­nio w moje ręce jest zwią­za­na z oso­bi­stym pro­te­stem pani Zofii Pora­dzisz. Protestem/zapytaniem do nasze­go MSZ-tu w spra­wie jesz­cze jed­ne­go szka­lu­ją­ce­go nas fil­mu ‘Wese­le’ (2021) w reży­se­rii Woj­cie­cha Sma­rzow­skie­go. Nie pro­szę pań­stwa, nie będę tego fil­mu oglą­dać tak i jak i nie obej­rza­łam fil­mu Kler tego same­go reży­se­ra. Nie piszę recen­zji filmowych.

        Pro­te­stu­ję prze­ciw­ko nie­praw­dzi­we­mu i wred­ne­mu przed­sta­wia­niu nas Pola­ków. Wie­lo­krot­nie obu­rza­łam się na książ­kę ‘Malo­wa­ny ptak’ (dalej lek­tu­ra obo­wiąz­ko­wa w Izra­elu), któ­rą spło­dził nie­ja­ki Jerzy Kosiń­ski (praw­dzi­we nazwi­sko Liwen­kopf), któ­ry został z pożo­gi wojen­nej ura­to­wa­ny przez Pola­ków, i księ­dza, któ­ry wydał im odpo­wied­nie kato­lic­kie doku­men­ty. To jak w tej książ­ce opi­sa­na jest pol­ska wieś, to czy­ste bred­nie oso­by cho­rej psy­chicz­nie. Wiem, że jest to bar­dzo nie­do­brze oma­wiać dzie­ła róż­ne powsta­łe bez zazna­jo­mie­nia się z nimi, ale nie piszę recen­zji. Wystar­czy mi tego co wiem, aby zapro­te­sto­wać, że za pie­nią­dze podat­ni­ka – a wie­lu z nas pła­ci tak­że podat­ki w Pol­sce, finan­su­je się takie anty­pol­skie pro­duk­cyj­nia­ki pro­pa­gan­do­we. Czy­li my jeste­śmy podat­ni­ka­mi, któ­rzy przy­czy­ni­li się do powsta­nia tego fil­mu a film jest wysta­wio­ny przez pol­ską kine­ma­to­gra­fię na pokaz świa­tu. Hmm, mógł ten film prze­cież być zro­bio­ny ze zbió­rek spo­łecz­nych, tak jak Smo­leńsk Krauzego.

        Tyl­ko kto by dał na taki chłam z kary­ka­tu­rą (ale wca­le nie śmiesz­ną) Pol­ski (to nie ma zna­cze­nia, że to pro­win­cja, to cią­gle Pol­ska) z nawią­za­nia­mi do zbrod­ni w Jedwabnym.

        I to o to cho­dzi­ło, żeby przed­sta­wić tych pry­mi­tyw­nych Polacz­ków jak zwie­rzę­ta. Niech­że sobie robią jakie chcą fil­my, ale za swo­je pie­nią­dze. Pamię­ta­cie jak Anto­ni Krau­ze zbie­rał pie­nią­dze na zre­ali­zow­na­ie fil­mu ‘Smo­leńsk’?  Na tam­tem film pie­nię­dzy z naszej kie­sze­ni podat­ni­ka nie było.

        Dla­te­go bar­dzo się cie­szę, że pani Zosia Pora­dzisz zapo­cząt­ko­wa­ła i prze­rwa­ła mur mil­cze­nia za obra­ża­nia nas za nasze pie­nią­dze. Obu­rze­nie się i poka­za­nie tego jest zdro­wą posta­wą. Jeśli nasze orga­ni­za­cje nie widzą potrze­by obro­ny pol­sko­ści, to zrób­my to sami. Jeśli do kon­su­la­tu napły­nie wie­le pro­te­stów, to nawet jeśli nie będzie na nie odpo­wie­dzi, to nie mogą być one zigno­ro­wa­ne, ale muszą być prze­ka­za­ne dalej,  i dotrzeć do tych decy­den­tów, krtó­rzy roz­dzie­la­ją pie­nią­dze na filmu.

        A tak swo­ją dro­gą cie­ka­we skąd reży­ser Woj­ciech Sma­rzow­ski czer­pał mate­ria­ły źró­dło­we do fil­mu ‘Wese­le’?  Sko­ro my się z  przed­sta­wio­nym obra­zem Pol­ski i Pola­ków w żaden spo­sób nie utoż­sa­mia­my, to może z wła­sne­go doświadczenia?

        O tem­po­ra o mores.

Ali­cja Farmus

Toron­to, 29 listo­pa­da, 2021