Poli­cja w sto­li­cy Kana­dy zaczę­ła przej­mo­wać pali­wo i doko­ny­wać aresz­to­wań po wyda­niu oświad­cze­nia, że ​​ci, któ­rzy pró­bu­ją dostar­czyć zapa­sy, aby wes­przeć tysią­ce pro­te­stu­ją­cych sprze­ci­wia­ją­cych się naka­zo­mi restryk­cjom COVID-19   zosta­ną aresztowani.

„WAŻNE: Każ­dy, kto usi­łu­je przy­nieść demon­stran­tom wspar­cie mate­rial­ne (ben­zy­nę itp.) może zostać aresz­to­wa­ny. Egze­kwo­wa­nie jest w toku” – poin­for­mo­wa­ła poli­cja w Otta­wie w oświad­cze­niu w mediach spo­łecz­no­ścio­wych 6 lute­go wcze­snym popołudniem.

reklama

Do wie­czo­ra poli­cja poin­for­mo­wa­ła, że ​​funk­cjo­na­riu­sze aresz­to­wa­li wie­le osób pod zarzu­tem zło­śli­wo­ści (aiding:abetting mischief) i skon­fi­sko­wa­li wie­le pojaz­dów oraz zbior­ni­ków z paliwem.

Wcze­śniej, 6 lute­go, bur­mistrz Otta­wy Jim Wat­son ogło­sił stan wyjąt­ko­wy , któ­ry, jak powie­dział, „pod­kre­śla potrze­bę wspar­cia ze stro­ny innych jurys­dyk­cji i pozio­mów rządowych”.

Orga­ni­za­to­rzy pro­te­stów twier­dzą, że ich demon­stra­cja jest pokojowa.

Cen­trum Spra­wie­dli­wo­ści na rzecz Wol­no­ści Kon­sty­tu­cyj­nych (JCCF), gru­pa praw­na repre­zen­tu­ją­ca Kon­wój Wol­no­ści w Otta­wie, powie­dział, że „poli­cja łamie pra­wo, jeśli poli­cja będzie pró­bo­wa­ła zastra­szyć lub aresz­to­wać oso­by przy­no­szą­ce żyw­ność lub inne towa­ry kie­row­com cię­ża­ró­wek, któ­rzy poko­jo­wo korzy­sta­ją ze swo­ich praw zagwa­ran­to­wa­nych w konstytucji”

„Ludzie, któ­rzy przy­no­szą żyw­ność, wodę, ben­zy­nę lub inne zapa­sy poko­jo­wo pro­te­stu­ją­cym kie­row­com cię­ża­ró­wek, nie łamią żad­ne­go pra­wa. Nie ma pod­staw do takich gróźb poli­cyj­nych” – powie­dział w oświad­cze­niu praw­nik JCCF Nicho­las Wansbutter .

„W wol­nym i demo­kra­tycz­nym spo­łe­czeń­stwie, któ­re rzą­dzi się pra­wem, oby­wa­te­le mogą swo­bod­nie łączyć się ze sobą, w tym dawać i otrzy­my­wać dobra i pre­zen­ty. Nie ma pra­wa, któ­re pozwo­li­ło­by poli­cji w Otta­wie aresz­to­wać ludzi za prze­ka­zy­wa­nie pali­wa lub jedze­nia inne­mu Kana­dyj­czy­ko­wi”.

Orga­ni­za­to­rzy pro­te­stów dekla­ru­ją chęć roz­mo­wy z rzą­dem, ale jak dotąd żaden przed­sta­wi­ciel rzą­du się z nimi nie skontaktował.