Z wiel­kim nie­po­ko­jem obser­wu­je­my pro­wa­dze­nie poli­ty­ki wokół Ukra­iny. Jed­nak naj­bar­dziej zdu­mie­wa­ją­ce są reak­cje naszych part­ne­rów z EU i NATO  Nie­miec i Fran­cji w obli­czu zagro­że­nia ze stro­ny Rosji. Stra­te­gicz­ne part­ner­stwo rosyj­sko-nie­miec­kie daje coraz bar­dziej o sobie znać i przyj­mu­je for­mę kon­kret­nych decy­zji poli­tycz­nych Nie­miec utrud­nia­jąc innym sojusz­ni­kom NATO w udzie­la­niu pomo­cy Ukra­inie. Niem­cy są jed­nym z naj­więk­szych pro­du­cen­tów bro­ni na świe­cie a wstrzy­my­wa­nie zgo­dy Nie­miec na dosta­wę bro­ni z Esto­nii dla pań­stwa, któ­re przy­go­to­wu­je się do obro­ny przed agre­so­rem jest czy­stą hipo­kry­zją. Tak jak wcze­śniej pisa­li­śmy na łamach Kury­era Pol­skie­go w arty­ku­łach: „W cie­niu Tehe­ra­nu… i w 2 czę­ściach „Dziś Gru­zja, jutro Ukra­ina, a póź­niej może i czas na mój kraj…” reali­zu­je się czar­ny sce­na­riusz, przed któ­rym od daw­na ostrze­ga­li­śmy – budo­wa Nord Stre­am 2, szan­taż gazo­wy Rosji, miliar­dy ulo­ko­wa­ne przez Puti­na w euro­pej­ską infra­struk­tu­rę gazo­wą, a tak­że pie­nią­dze „zain­we­sto­wa­ne” w byłych zachod­nich poli­ty­ków i lob­by­stów dają Puti­no­wi narzę­dzia do kre­owa­nia rosyj­skiej poli­ty­ki  w kolej­nych kra­jach Europy.

        Pol­ska od wie­lu lat jest zde­cy­do­wa­na w swo­im popar­ciu dla ukra­iń­skiej dro­gi do inte­gra­cji z Euro­pą i Zacho­dem. Pola­cy prze­ciw­sta­wia­ją się kon­se­kwent­nie kolej­nym aktom agre­sji ze stro­ny Rosji, choć­by nie­le­gal­ne­mu zaję­ciu Kry­mu w 2014 roku, któ­re  było to zła­ma­nie Memo­ran­dum Buda­pesz­teń­skie­go o Gwa­ran­cjach Bez­pie­czeń­stwa – poro­zu­mie­niu mię­dzy­na­ro­do­wym pod­pi­sa­nym w grud­niu 1994 roku w Buda­pesz­cie, na mocy któ­re­go Sta­ny Zjed­no­czo­ne, Rosja i Wiel­ka Bry­ta­nia zobo­wią­za­ły się do respek­to­wa­nia suwe­ren­no­ści i inte­gral­no­ści tery­to­rial­nej Ukra­iny, oraz powstrzy­ma­nia się od wszel­kich gróźb uży­cia siły prze­ciw­ko jej nie­pod­le­gło­ści i inte­gral­no­ści terytorialnej.

        Nasz głos jest dzi­siaj po stro­nie naszych sąsia­dów z Kijo­wa. Jeste­śmy po stro­nie ukra­iń­skiej umi­ło­wa­nia wol­no­ści, demo­kra­cji, bez­pie­czeń­stwa i pra­wa Ukra­iń­ców do suwe­ren­ne­go decy­do­wa­nia o losie swo­je­go naro­du. Jeste­śmy też po stro­nie poko­jo­we­go współ­ist­nie­nia a nie gro­że­nia woj­ska­mi zbie­ra­ny­mi przy gra­ni­cy Ukra­iny. Są to war­to­ści, któ­re przez stu­le­cia mia­ły i nadal mają swo­ją real­ną war­to­ści w tej czę­ści Europy.

reklama

Od Lizbo­ny po Wła­dy­wo­stok- wiel­ka kon­cep­cja geo­po­li­tycz­na Putina.

        22 czerw­ca, w 80. rocz­ni­cę ata­ku nazi­stow­skich Nie­miec na Zwią­zek Radziec­ki, nie­miec­ka cen­tro­le­wi­co­wa gaze­ta „”Die Zeit” opu­bli­ko­wa­ła tekst pod­pi­sa­ny przez Wła­di­mi­ra Puti­na, w któ­rym wzy­wa on Euro­pej­czy­ków do porzu­ce­nia USA jako part­ne­ra stra­te­gicz­ne­go i sprzy­mie­rze­nia się z Rosją.

        Putin przy­po­mi­na ideę gen. Char­le­sa de Gaulle’a o jed­nej Euro­pie od Atlan­ty­ku po Ural i nawią­zu­je do roz­sze­rze­nia tej idei: Euro­py „od Lizbo­ny po Wła­dy­wo­stok”. “Wie­rzy­my w Euro­pę od Lizbo­ny do Wła­dy­wo­sto­ku!” — to oświad­cze­nie pre­zy­den­ta Emma­nu­ela Macro­na przed spo­tka­niem z Wla­di­mi­rem Puti­nem na wyspie Bre­gan­con u wybrze­ży Fran­cu­skiej Riwie­ry. Pre­zy­dent Fran­cji zapo­wie­dział, że chce stwo­rzyć nowe fun­da­men­ty “bez­pie­czeń­stwa i zaufa­nia” w sto­sun­kach Unii Euro­pej­skiej z Rosja. Putin, chce być lide­rem wiel­kiej prze­strze­ni, od Wła­dy­wo­sto­ku po Lizbo­nę, zapro­po­no­wał: „oś Paryż–Berlin–Moskwa ‑to począ­tek Wiel­kiej Euro­py”. Naj­waż­niej­szym narzę­dziem reali­za­cji tej poli­ty­ki jest burzą­cy euro­pej­ską soli­dar­ność i leżą­cy na dnie Bał­ty­ku geo­po­li­tycz­ny pro­jekt nie­miec­ko- rosyj­ski-  Nord Stream.

Trój­mo­rze po środ­ku kon­cep­cji Putina.

        Obszar Trój­mo­rza –to pro­jekt geo­po­li­tycz­ny kra­jów leżą­cych mię­dzy morza­mi Bał­tyc­kim, Czar­nym i Adria­tyc­kim – obej­mu­je pań­stwa człon­kow­skie UE w więk­szo­ści z „Euro­py po 1989 r.”, czy­li tej czę­ści Euro­py, któ­ra z koń­cem II woj­ny świa­to­wej padła ofia­rą sowiec­kie­go pod­bo­ju i przez następ­ne 45 lat cier­pia­ła nie tyl­ko z powo­du poli­tycz­nej domi­na­cji Związ­ku Radziec­kie­go, lecz tak­że z powo­du zapóź­nień roz­wo­ju, któ­re nadal hamu­ją jej wzrost gospo­dar­czy. Celem tego pro­jek­tu jest roz­wi­nię­cie i pod­bu­do­wa regio­nu, tak aby stał się on w rze­czy­wi­sto­ści, a nie tyl­ko w teo­rii, real­ną czę­ścią zin­te­gro­wa­ne­go ryn­ku euro­pej­skie­go a nie zaple­czem eko­no­micz­nym Nie­miec. Przy­wód­cy Trój­mo­rza dążą do zaan­ga­żo­wa­nia USA nie tyl­ko jako źró­dła kapi­ta­łu inwe­sty­cyj­ne­go, ale tak­że jako stra­te­gicz­ne­go gwa­ran­ta tego projektu.

        Nacisk Trój­mo­rza na budo­wa­nie nowej infra­struk­tu­ry ener­ge­tycz­nej nabrał szcze­gól­ne­go zna­cze­nia w związ­ku z deba­tą o gazo­cią­gu Nord Stre­am 2. Będą­ca relik­tem cza­sów sowiec­kich infra­struk­tu­ra ener­ge­tycz­na na obsza­rze Trój­mo­rza spra­wi­ła, że region ten wraz z Ukra­iną jest uza­leż­nio­ny od rosyj­skie­go gazu, a dostęp do innych źró­deł gazu jest sto­sun­ko­wo trud­ny. Dając Rosji moż­li­wość eks­por­tu gazu bez­po­śred­nio do Nie­miec, z pomi­nię­ciem Euro­py Środ­ko­wej, gazo­cią­gi Nord Stre­am 1 i 2 wzmoc­ni­ły pozy­cję Rosji w celu uzy­ska­nia stra­te­gicz­nej prze­wa­gi nad regio­nem Trójmorza.

Poro­zu­mie­nie Nie­miec i USA w spra­wie Nord Stre­amu 2.

        21 lip­ca 2021 nie­miec­kie MSZ i Depar­ta­ment Sta­nu USA ogło­si­ły Wspól­ne oświad­cze­nie odno­śnie do wspar­cia Ukra­iny, euro­pej­skie­go bez­pie­czeń­stwa ener­ge­tycz­ne­go i naszych celów kli­ma­tycz­nych (Joint Sta­te­ment of the Uni­ted Sta­tes and Ger­ma­ny on Sup­port for Ukra­ine, Euro­pe­an Ener­gy Secu­ri­ty, and our Cli­ma­te Goals). Przed­sta­wia ono uzgod­nie­nia Ber­li­na i Waszyng­to­nu doty­czą­ce warun­ków fak­tycz­ne­go wyco­fa­nia ame­ry­kań­skie­go sprze­ci­wu wobec gazo­cią­gu Nord Stre­am 2. Pomi­mo zawar­tej we wspól­nym oświad­cze­niu rela­tyw­nie ostrej reto­ry­ki wobec Rosji poro­zu­mie­nie nie zawie­ra wią­żą­cych zobo­wią­zań do reak­cji w przy­pad­ku agre­syw­ne­go postę­po­wa­nia z jej stro­ny i nie wpro­wa­dza real­nych instru­men­tów ogra­ni­cza­nia jej desta­bi­li­za­cyj­nych dzia­łań, a tak­że redu­ko­wa­nia nie­ko­rzyst­nych skut­ków uru­cho­mie­nia NS2. Poro­zu­mie­nie potwier­dza prio­ry­te­to­we trak­to­wa­nie przez USA współ­pra­cy z Ber­li­nem. Uzgod­nie­nia są korzyst­ne dla Nie­miec, któ­re osią­gnę­ły swo­je cele sto­sun­ko­wo nie­wiel­kim kosz­tem. Poro­zu­mie­nie się USA i Nie­miec w spra­wie NS2 poka­zu­je kon­se­kwent­ne wdra­ża­nie przez admi­ni­stra­cję Joego Bide­na odmien­nej od poprzed­ni­ków poli­ty­ki w odnie­sie­niu do gazo­cią­gu i rezy­gna­cję z prze­ciw­sta­wia­nia się jego budo­wie. Uwy­pu­kla też zna­cze­nie, jakie dla USA ma popra­wa sto­sun­ków z Niem­ca­mi, nastę­pu­ją­ca kosz­tem rela­cji ame­ry­kań­skich z Ukra­iną, Pol­ską i czę­ścią innych państw Euro­py Środ­ko­wej i Wschodniej.

Uza­leż­nie­nie Nie­miec i Euro­py od gazu Putina.

        Niem­cy zna­la­zły się w trud­nej sytu­acji w związ­ku z kry­zy­sem ukra­iń­skim: poło­wę gazu ziem­ne­go pozy­sku­ją z Rosji. Kurs na uza­leż­nie­nie od ener­ge­tycz­nej potę­gi Puti­na został wyzna­czo­ny jesz­cze za rzą­dów Ger­har­da Schröde­ra, któ­ry powie­dział: „Kon­ku­ren­tem Euro­py nie jest Rosja, lecz Ame­ry­ka i Azja. Warun­kiem suk­ce­su Unii Euro­pej­skiej w glo­bal­nej kon­ku­ren­cji jest sojusz z Moskwą”. Niem­cy i Euro­pa są w znacz­nym stop­niu uza­leż­nio­ne od impor­tu ener­gii z Rosji. Doty­czy to przede wszyst­kim gazu ziem­ne­go, ropy naf­to­wej i węgla kamien­ne­go. Wobec pogar­sza­ją­cych się sto­sun­ków z Rosją, coraz gło­śniej­sze są ostrze­że­nia, że rząd rosyj­ski może wyko­rzy­stać ewen­tu­al­ne wstrzy­ma­nie dostaw jako broń poli­tycz­ną na wiel­ką ska­lę, co obec­nie ma miej­sce. Według DW od 2012 roku udział samych tyl­ko dostaw rosyj­skie­go gazu ziem­ne­go wzrósł z 40 do 55 pro­cent — to wzrost o ponad jed­ną trze­cią. Rów­nież w przy­pad­ku impor­tu ropy naf­to­wej udział Rosji wzrósł w tym samym okre­sie o 10 pro­cent: z 38 do 42 pro­cent. W ostat­nich tygo­dniach z USA do Euro­py wyru­sza coraz wię­cej tan­kow­ców ze skro­plo­nym gazem ziem­nym LNG. Jed­nak w prze­ci­wień­stwie do kra­jów sąsied­nich, takich jak Holan­dia, Niem­cy nie posia­da­ją na swo­im wybrze­żu ani jed­ne­go ter­mi­na­lu LNG. Zamiast tego ma gazo­ciąg Nord Stre­am 2, któ­ry jest już napeł­nio­ny rosyj­skim gazem i cze­ka na pozwo­le­nie na użyt­ko­wa­nie. W przy­pad­ku Nord Stre­am 2 nie­miec­ka poli­ty­ka doty­czy zależ­no­ści ener­ge­tycz­nej od Rosji sta­je się szcze­gól­nie wyraź­na: raz jest ona przed­sta­wia­na przez mini­ster spraw zagra­nicz­nych Anna­le­nę Baer­bock jako poten­cjal­ne zagro­że­nie sank­cja­mi wobec Rosji, innym razem rela­ty­wi­zo­wa­ny przez kanc­le­rza Ola­fa Schol­za jako pro­jekt czy­sto pry­wat­ny i biznesowy.

Biz­nes a spój­ność NATO.

        Tho­mas O’Donnell, ana­li­tyk ryn­ku ener­ge­tycz­ne­go i wykła­dow­ca pry­wat­ne­go ber­liń­skie­go uni­wer­sy­te­tu Her­tie Scho­ol of Gover­nan­ce, opi­su­je w roz­mo­wie z PAP nasta­wie­nie nie­miec­kich par­tii do współ­pra­cy z Rosją. Nie­któ­rzy poli­ty­cy w RFN są tak zapa­trze­ni w Moskwę, że nie zauwa­ża­ją ist­nie­nia Pol­ski — mówi. “Uwa­ża­ją oni, że Rosja może być dla Nie­miec tym, czym dla USA jest Mek­syk: kra­jem z wykwa­li­fi­ko­wa­ną siłą robo­czą, w któ­rym moż­na tanio pro­du­ko­wać, eks­plo­ato­wać bogac­twa natu­ral­ne i współ­pra­co­wać w dzie­dzi­nie woj­sko­wo­ści” — tłu­ma­czy eks­pert, zastrze­ga­jąc jed­no­cze­śnie, że są w cha­de­cji tak­że poli­ty­cy zda­ją­cy sobie dosko­na­le spra­wę z zagro­że­nia, jakie stwa­rza Rosja, i opo­wia­da­ją­cy się jed­no­znacz­nie za warian­tem trans­atlan­tyc­kim. Była nie­miec­ka mini­ster obro­ny Anne­gret Kramp-Kar­ren­bau­er przed­sta­wi­ła kon­cep­cję nowe­go ładu w rela­cjach trans­atlan­tyc­kich pomię­dzy USA a Niem­ca­mi. Deal ten wyraź­nie pod­po­rząd­ko­wy­wał Niem­cy Ame­ry­ce, w zamian za danie Niem­com wol­nej ręki w spra­wach euro­pej­skich i utrzy­ma­nia porząd­ku poli­tycz­no-stra­te­gicz­ne­go w tym rejo­nie świa­ta. Ponad­to pro­ro­ko­wa­na następ­czy­ni Ange­li Mer­kel pro­po­no­wa­ła stwo­rze­nie naj­więk­szej stre­fy wol­ne­go han­dlu mię­dzy Euro­pą a Sta­na­mi Zjed­no­czo­ny­mi. Podob­ny w swo­im brzmie­niu głos przed­sta­wił mini­ster spraw zagra­nicz­nych Nie­miec, Haiko Maas, w „Czas na nowy począ­tek part­ner­stwa trans­atlan­tyc­kie­go” w Die Welt am Son­n­tag. Wszyst­ko jed­nak wska­zu­je, że pro­atlan­tyc­ka gru­pa nie uzy­ska­ła w ostat­nich wybo­rach istot­ne­go popar­cia. Orien­ta­cja na Rosję zde­cy­do­wa­nie zdo­mi­no­wa­ła nie­miec­ką poli­ty­kę. W tym momen­cie czas na kil­ka istot­nych pytań: Czy Ame­ry­ka zauwa­ży­ła tę zmianę?

        Przy­po­mnij­my, że 15 lip­ca 2021 doszło do dwu­stron­ne­go spo­tka­nia w USA, a Mer­kel była pierw­szym euro­pej­skim przy­wód­cą, któ­ry spo­tkał się z Bide­nem w Bia­łym Domu. W trak­cie spo­tka­nia Bide­na i Mer­kel poru­szo­no kwe­stie ame­ry­kań­sko-nie­miec­kiej współ­pra­cy w poli­ty­ce kli­ma­tycz­nej, wal­ce z pan­de­mią oraz dla wzmac­nia­nia suwe­ren­no­ści i inte­gral­no­ści tery­to­rial­nej Ukra­iny, ale były to uzgod­nie­nia ze sta­rym rzą­dem Nie­miec. Sytu­acja się zmie­ni­ła. Czy na pew­no admi­ni­stra­cja Bide­na nadą­ża nad zmia­ną sytu­acji we Fran­cji i w Niem­czech? Jak ma się 5000 heł­mów dla Ukra­iny w aspek­cie współ­pra­cy w ramach NATO i przy­wią­za­nia do arty­ku­łu 5. trak­ta­tu waszyng­toń­skie­go? Naj­lep­szym komen­ta­rzem nie­miec­kiej lojal­no­ści wobec NATO są nastę­pu­ją­ce cyta­ty : „Rząd Nie­miec wspie­ra budo­wę Nord Stre­am 2, utrzy­mu­jąc, że ma on „cha­rak­ter biz­ne­so­wy, a nie poli­tycz­ny”. „Myśl, że Niem­cy dostar­cza­ją broń, któ­ra może być uży­ta do zabi­ja­nia Rosjan, jest dla wie­lu Niem­ców bar­dzo trud­na do znie­sie­nia” – stwier­dził w roz­mo­wie z “Deut­sche Wel­le” dr Mar­cel Dir­sus, z Insty­tu­tu Poli­ty­ki Bez­pie­czeń­stwa na Uni­wer­sy­te­cie Chri­stia­na Albrech­ta w Kilo­nii (ISPK).Czy idea poro­zu­mie­nia nie­miec­ko-ame­ry­kań­skie­go, któ­re za cenę nie­sta­wa­nia Nie­miec w rywa­li­za­cji ame­ry­kań­sko-chiń­skiej po stro­nie chiń­skiej, pozwo­li zyskać przy­chyl­ność Nie­miec i — za ich pośred­nic­twem — cichą przy­chyl­ność Rosji. Widzi­my, że Niem­cy i Rosja mają inne pla­ny w tej czę­ści świa­ta i ame­ry­kań­ski plan wyma­ga szyb­kiej wery­fi­ka­cji. Na te i inne pyta­nia otrzy­ma­my odpo­wiedź w lutym. Czas na ofen­sy­wę pol­skiej dyplo­ma­cji w for­ma­cie Trój­mo­rza. Czas na dzia­ła­nie sił lob­bin­go­wych w USA. Przy­kła­dem może być wspól­ny list Pre­ze­sa Kon­gre­su Polo­nii Ame­ry­kań­skiej i Ukra­inian Con­gress Com­mit­tee of Ame­ri­ca z dnia 2 lute­go 2022. Czas na sko­or­dy­no­wa­ne dzia­ła­nie, dyplo­ma­cji, dzien­ni­ka­rzy i orga­ni­za­cji dia­spo­ry pol­skiej i ukra­iń­skiej. Widać już pierw­sze zmia­ny w spra­wie wzmoc­nie­nia wschod­niej flan­ki NATO. 1700 ame­ry­kań­skich koman­do­sów wylą­do­wa­ło w Rze­szo­wie. Fran­cu­zi i Ame­ry­ka­nie docie­ra­ją tak­że do Rumu­nii, ale czy to wystar­czy? Koniecz­ny jest nacisk Polo­nii ame­ry­kań­skiej na admi­ni­stra­cję Bidena.

Auto­rzy: Wal­de­mar Biniec­ki, USA i Maria Legieć, Niem­cy