W piątek weszło w życie zamrożenie sprzedaży, zakupu i transferu broni krótkiej. W ten sposób rząd federalny chce ograniczyć dostęp do broni i przeciwdziałać przestępczości.

W świetle nowych przepisów właściciele zarejestrowanej broni krótkiej w dalszym ciągu będą mogli jej używać, a także ją sprzedać lub przekazać osobom i przedsiębiorcom nieobjętym zakazem. Rząd dodaje, że wnioski o transfer broni złożone przed piątkiem, będą dalej rozpatrywane.

Autoryzowane przedsiębiorstwa będą mogły w dalszym ciągu importować i sprzedawać broń innym uprawnionym podmiotom, takim jak np. muzea czy firmy związane z przemysłem filmowym, służbom porządkowym i policyjnym, agencjom ochrony i innym zwolnionym osobom. Ottawa podaje, że do osób zwolnionych ze stosowania nowych przepisów zalicza się te, które obecnie mają zezwolenie na broń (pozwolenie w ramach Canadian Firearms Program wydane przez RCMP) lub trenują, biorą udział w zawodach strzeleckich lub sędziują w dyscyplinie olimpijskiej lub paraolimpijskiej.

Poniżej kontynuacja tekstu

Minister bezpieczeństwa publicznego Marco Mendicino wychwalał w mediach społecznościowych decyzję o zamrożeniu obrotu bronią i stwierdził, że w ten sposób rząd przyczyni się do usunięcia broni z kanadyjskich ulic. Partia konserwatywna i organizacje broniące prawa do posiadania broni skrytykowały pomysł rządu twierdząc, że uderza on w praworządnych obywateli, a nie w kryminalistów, którzy i tak mają broń z przemytu.

Według danych federalnych w większości przestępstw z bronią popełnianych w latach 2009-2020 przestępcy używali właśnie broni krótkiej.